Niektórzy rozumieją to pod słowem, odpoczynek, niektórzy praca, a jeszcze inni czas na sport. My zdecydowanie to pierwsze, ale ze sportem też próbujemy się zaprzyjaźnić.
Dobrym sposobem na spędzenie wieczorów, jest jeżdżenie na rowerach, tak jak np my :) Podczas godzinnej jazdy rowerem można spalić 300 kcal. Niestety my nie mamy zbytnio gdzie pojeździć więc spalamy 150 kcal.
Ktoś kto ma większe możliwości, jak np. w mieście może udać się na kort tenisowy, basen, albo udać się do stadniny koni. Niestety my tych możliwości nie mamy :) Ale trudno.
Jako, że my nie bardzo lubimy siedzieć w miejscu, najwięcej jeździmy.
Ja (Ola) np. miałam ćwiczyć a6w , nawet pobrałam sobie aplikacje z osobistym trenerem, ale gdy wstałam dzisiaj "wczesnym rankiem" o 10 i zobaczyłam termometr odechciało mi się wszystkiego. Poszłam do pokoju i siedziałam przed wiatrakiem czytając książkę.
Ja (Kasia) już od dawna namawiam sama siebie na biegi, niestety jakoś nie mam motywacji, w sumie jest... żeby schudnąć, ale POGODA...Niestety, ale gdy tylko zrobi się trochę chłodniej, zacznę! Zobaczycie! Tak samo a6w robiłam tylko miesiąc (co jest dla mnie i tak wielkim wyczynem) ale niestety nie dałam dłużej rady, bo nie było czasu.
W lipcu miałyśmy też zamiar biegać. Pierwszy dzień, przebiegłyśmy około kilometr. Pierwsza myśl "uu jak fajnie nam idzie, jutro będzie jeszcze lepiej." aleeee na drugi dzień jednak było "nie chce mi się, może jutro?". No i to przekładanie na jutro zostało do dziś...
Życzymy miłego i aktywnego wieczoru, my uciekamy na rowery, a Wy piszcie jak spędziliście ten wieczór :)
(Siedzenie przed tv nie wchodzi w grę :P)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz